OLEJEK NACOMI I RĘKAWICA, METODA OCM - MOJE DOŚWIADCZENIA I OPINIE

Dziś kilka słów o olejku do oczyszczania i demakijażu Nacomi.
Czym jest, u kogo może się sprawdzić i moje doświadczenia z nim związane.
Dlaczego używam Nacomi do OCM?
Zapraszam.
Znalazłam w internecie sporo opini neutralnych / negatywnych a propos tego specyfiku. Ja dla odmiany napiszę totalnie pozytywną recenzję, na mojej twarzy ten produkt sprawdził się znakomicie!
1. Jako olejek do demakijażu...
... sprawdza się wyśmienicie. Bardzo dobrze zmywa nawet wodoodporny tusz. Musicie jednak wziąć poprawkę na to, że nie używam "drogeryjnych" malowideł typu podkłady, bazy pod makijaż czy pudry loreala. Natomiast z cieniami i podkładami Annabelle Minerals, ale także z innymi radzi sobie bez większych trudności. Dobrze zmywa też eyelinery i kredki. Mi to w zupełności wystarczy.
Nie zaobserwowałam też żadnych negatywnych reakcji przy nakładaniu na oczy. Nie szczypie, nie piecze. Jest dobrze.
2. Jako olejek do OCM...
... sprawdza się nawet jeszcze lepiej!
Pod kilkoma warunkami. Ale o tym za chwilę.
Z metodą OCM miałam do tej pory raczej słabe doświadczenia. Jakoś nie potrafiłam dobrać odpowiedniego oleju i proporcji z olejem rycynowym.
Tutaj dobrano je za mnie :) i powiem szczerze, że ma mnie naprawdę działa. Zaskórników mniej, cera ładnie rozjaśniona i nawilżona.
Mam skórę mieszaną, z tendencją do tłustej a jednocześnie jak zaniedbam peelingi to momentalnie wyłażą suche skórki i ogólny przesusz. Ciężko nad nią zapanować i wymaga to systematyczności :).
Po tym olejku nie mam problemu z zapchanymi porami ani tłustą twarzą.
Warunek: używanie powyższego olejku z rękawicą z mikrofibry, oraz umycie potem wszystkiego albo czarnym mydłem, albo mydłem alepp.
Sam olejek - wgłaskany w twarz co najwyżej zbierze makijaż i brudy, ale dogłębnie nie oczyści.

Moja wersja do skóry tłustej i mieszanej nie różni się jakoś mocno od wersji do skóry suchej (z tego co porównywałam składy). Jest chyba więcej oleju rycynowego.
Olejek bardzo ładnie pachnie - jest to trochę "chemiczny" zapach, ale nie jakiś bardzo nachalny. Raczej świeży i delikatny, co sprawia, że z przyjemnością go nakładam.
Warunkiem efektywnego oczyszczania jest jednak stosowanie go z czymś - rękawicą lub ściereczką z mikrofibry, bambusową lub muślinową. Producent radzi by stosować ściereczkę bambusową (też Nacomi). Ja jednak uznałam że wydawanie prawie 13 złotych na kawałek szmatki to trochę przesada. Zwłaszcza że mam w domu rękawicę z mikrofibry, ewentualnie znalazły by się pieluszki bawełniane czy muślinowe.
Najwspanialszy efekt uzyskałam przy stosowaniu rękawicy do demakijażu z Natury. Kupiona dość dawno temu leżała trochę zapomniana, bo pranie jej po każdym użyciu było lekko upierdliwe :).
Rękawica ta solo działa jak słynna Glow - zmywa makijaż samą wodą. Do tego delikatnie masuje i eksfoliuje.

Postanowiłam użyć jej do OCM-u i...
... i juz nawet nie przeszkadza mi pranie jej po każdym użyciu. W moim przypadku efekt jest tego wart.
Rytułał wygląda tak: na całą twarz nakładam olejek, chwilę masuję. Następnie wykonuję masaż rękawicą (ok. 2-3 min.). Całość zmywam za pomocą wody oraz mydełka aleppo ewentualnie savon noir.
Po takim zabiegu przemywam twarz tonikiem lub hydrolatem. Czasem nakładam olej lub krem, a czasem nie :).
Podsumowując:
Zalety
- dobrze oczyszcza (przy stosowaniu wraz z rękawicą)
- nie zapycha
- ładnie pachnie
Wady:
- strasznie niewygodne opakowanie
Rokowania:
Myslę że zagości na stałe w mojej pielęgnacji.


Komentarze
Prześlij komentarz