Zupa Pomidorowa z Jabłkiem - jesienny hit! 100% Wegańska zgodna z 5 przemianami.
Jesień już w pełnej krasie wdzięczy się coraz to bardziej czerwonym listowiem. Dni coraz krótsze (to chyba najgorsze) i człowieka ogarnia po trochu melancholia po trochu zachwyt nad pięknem natury.
Chce się też ciepła, cieplejszych rzeczy do ubierania, cieplejszego domu i jedzenia.
Ja jesienią uwielbiam wymyślać i gotować szczególnie ciepłe zupki, czy dania jednogarnkowe, które latwe są potem do odgrzania i można gotować je raz na kilka dni. A zaoszczędzony czas wykorzystać z dziećmi na spacerze wsród jesiennych kolorów :).
Dlatego dziś naszykowałam pomidorową...
Ale nie taką zwykłą pomidorową, lecz pomidorową w nowej odsłonie z dodatkiem pysznego pachnącego jesiennego jabłuszka, kminku i liścia laurowego.
Dodatkowo przygotowywałam ją uważając na zasady pięciu przemian. Kuchnią pięciu przemian interesują się już od dawna i staram się wcielać w życie jak najwięcej jej zasad.
"Bulion mocy" według pięciu przemian króluje u nas zawsze gdzy ktoś z domowników jest przeziębiony czy w inny sposób niedomaga. I co ciekawe - zawsze działa. Przepis na bulion mocy podam w osobnym wpisie.
Kuchnia pięciu przemian (medycyna chińska) kieruje się przede wszystkim założeniem (bardzo trafnym) że nasze pożywienie i wszystko co nas otacza ma swoją enegrię i to natura sama reguluje i wyznacza rytmy życiowe. My powinniśmy podążać za tym naturalnym rytmem jeśli chcemy być zdrowi i szczęśliwi. Kieruje naszą uwagę na jedzenie lokalne i sezonowe - to w dużym uproszczeniu.
Zauważyłam, że jedząc posiłki przygotowane zgodnie z zasadami 5P jemy bardziej różnorodnie (w posiłku musi znaleść się każda z przemian) i praktycznie nie ma szans żeby danie było niesmaczne. Nawet jeśli robimy jakies swoje eksperymenty.
Zupa pomidorowa z jabłuszkiem powstaje nijako dwuetapowo - potrzebujemy bulion warzywny:
zgodnie z 5P będzie to:
O (ogień) - wrząca woda ok. 1,5 litra, kozieradka mielona - 1 łyżeczka
Z (ziemia) - 2-3 marchwie, 2 pietruszki, olej kokosowy bezzapachowy,
M (metal) - pól pora, korzeń selera - kawałek, pieprz
W (woda) - sól, odrobina zimnej wody
D (drzewo) - kilka kropli soku z cytryny
Do wrzątku dodajemy marchewkę i pitruszkę i olej (ok. 1 łyżki), mieszamy, następnie dodajemy por, seler i pieprz czarny, mieszamy, gotujemy na niewielkim ogniu do zmięknięcia warzyw. Następnie dodajemy sól i dolewamy trochę zimnej wody. mieszamy. Dajemy kilka kropli soku z cytryny, mieszamy, dodajemy kozieradkę i gotujemy jeszcze ok. pól godziny.
Następnie w oddzielnym garnuszku szykujemy "wkład jabłkowo pomidowowy":
Z - zeszklona cebulka - 1 sztuka, jabłko pokrojone na kawałki, obrane, bez gniazd nasiennych, kminek mielony - 1 płaska łyżeczka
M - pieprz czarny,
W - sól, zimna woda
D - przecier pomidorowy
O - liść laurowy
W garnuszku szklimy cebulę na oleju, dodajemy kminek i chwilę mieszamy, dodajemy jabłko, mieszamy, dodajemy pieprz, sól, zalewamy odrobiną zimnej wody i mieszamy. Dodajemy przecier pomidorowy i wrzucamy liść larowy. Całość gotujemy na wolnym ogniu to zmięknięcia jabłek.
Po tym czasie wyjmujemy liść laurowy a z bulionu pora. Dodajemy pomidory z jabłkiem do bulionu i wszystko razem blendujemy.
Rozlwamy do miseczek lub talerzy, dekorujemy listkiem bazylii.
Oczywiście można też po prostu nastawić zupę bez alchemicznego mieszania nad kotłem i mamrotania zaklęć :). Kiedyś usłyszałam, że te całe 5P kojarzy się z z jakimś "odczynianiem czarów" i że to strasznie skomplikowane.
Powiem jedno - w momencie kiedy się to pozna staje się bardzo intuicyjne i proste. O 5P postaram się zrobić osobny wpis, by przybliżyć choć trochę te zasady człowiekowi zachodu, dla którego wszystko co nie jest superszybkim daniem na wynos z górą cukru, tłuszczu i soli jest niewarte uwagi.
Oczywiście generalizuję ;).
Smacznego!








Komentarze
Prześlij komentarz