Wegańskie, zdrowe słodycze? Tak - kulki mocy!



Tak zwane kulki mocy to temat już dość przejedzony na który chyba już nie da się powiedzieć wiele nowego. Niemniej jednak w kategorii "zdrowe słodycze" bije na głowę wiele innych przepisów - głównie łatwością i szybkością wykonania.



Kulki są wegańskie i surowe (raw). Moje wykonałam na bazie daktyli, ale można też zrobić je na bazie np. rodzynek. Podstawą raw kulek powinno być jakieś "spoiwo" - miękkie i klejące.

Do moich użylam:

- niesiarkowane daktyle (wcześniej NIE moczone w wodzie)
- orzechy laskowe
- sezam
- wiórki kokosowe
- do obtoczenia: wiórki kokosowe, kakao, cynamon

proporcje na tak zwane "oko" ;)

Ja zmieliłam wszystkie składniki w maszynce do mięsa (która mięsa nigdy nie widziała :))
Masa wyszła zwarta, gęsta i lepka a także trochę tłusta od mielonego sezamu i kokosa. Przypominała popularne obecnie batony daktylowe. Kulki lepi się przyjemnie i szybko. 

Obtaczałam kulki w wiórkach kokosowych, kakao i cynamonie (cejloński rządzi!). 
Można użyć też np. mielonych orzechów, sezamu, kokosa w proszku itp.

Wartości odżywcze takich kulek są bardzo wysokie. 

Daktyle zawierają bardzo dużo potasu, sporo wapnia i magnezu a także witaminy: A, witaminy z grupy B i inne. Mimo dużej zawartości cukru nie powodują skoków cukru w krwi (aczkolwiek osoby z cukrzycą powinny uważać i z tego co wiem - raczej unikać daktyli).

Sezam jest prawdziwą kopalnią wapnia, żelaza i fosforu oraz miedzi i manganu. Do tego sporo kwasu foliowego i innych witamin z grupy B. 

Oczywiście to nie wszystkie właściwości. Uwieżcie mi na słowo, że po takich kuleczkach będziecie odżywieni i przyjemnie najedzeni (ale nie zapchani).

Oczywiście można eksperymentować ze skłanikami - można dawać więcej ziaren np. słonecznik, dynia, siemię lniane. 
Można dodawać białko roślinne - otrzymamy wtedy produkt bardziej odżywczy, przydatny po treningu.
Można pobawić się konsystencją dając daktyle namoczone wcześniej na kilka godzin w wodzie (kulki są wtedy bardziej miękkie i mniej zwarte), w tym wypadku ja dodaję do nich np. mielone płatki owsiane lub więcej orzechow (mielonych).

Można ulepić z masy batony i zabrać jako lunch do pracy / szkoły / na uczelnię.

Jak widać możliwości są nieograniczone. 

Komentarze

Popularne posty