Wegańskie naleśniki "omlety" - śniadanie idealne. Książka "Dieta roślinna na co dzień" Julieanny Hever






Dziś wspaniały pomysł na śniadanie - dla wegan i nie tylko.
Banalnie proste, bardzo zdrowe - taadammm - naleśniki wegańskie!

Przepis oryginalny pochodzi z książki "Dieta roślinna na co dzień" Julieanny Hever. 
Sama książka jest kopalnią wiedzy na temat każdego aspektu życia weganina - zarówno początkującego jak i już bardziej zaawansowanego.



Książka napisana jest przez dietetyczkę i trenerkę osobistą specjalizującą się w dietach roślinnych. Zawiera rzetelną wiedzę i rozwiewa wiele wątpliwości.
Mimo że wiem sporo o tym sposobie żywienia, książkę przeczytałam z prawdziwą przyjemnością, a i dowiedziałam się paru nowych rzeczy.

Szczególnie przepisy są dla mnie bardzo inspirujące. Gdy tylko nie mam pomysłu na śniadanie / obiad / przegryzkę - sięgam po tą książkę i zawsze jakaś inspiracja się znajdzie :).

Gdy trafiłam na przepis na wegańskie naleśniki* od razu wiedziałam, że muszę ten przepis wypróbować.


Jako że niespecjalnie mi wychodzi robienie czegokolwiek z przepisu (taka chyba natura moja :)), ten przepis także został przeze mnie zmodyfikowany.

Przepis oryginalny:

Składniki:
- 1 średni banan
- 1/4 szklanki mleka roślinnego (migdałowe, owsiane itp.)
- 1 szkl. mąki pełnoziarnistej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia (ekologiczny i naturalny bez dodatków związków glinu)
- 1 łyżka syropu klonowego
- 1 szkłanka świeżych lub mrożonych jagód

Moja modyfikacja:

Składniki: 
- 1 średni banan
- 1/4 szklanki mleka roślinnego (u mnie orkiszowe lub ryżowe)
- niepełna szklanka mąki pełnoziarnistej (u mnie orkiszowa)
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia (j.w)
- 1 łyżka syropu z agawy
- na wierzch: masło orzechowe, tahina, wiórki kokosowe, świeże owoce (u mnie borówki i maliny) i co nam tam jeszcze przyjdzie do głowy :)

Wykonanie:

  • w dużej misce rozgnieść banana widelcem, dodać mleko roślinne i dokładnie wymieszać dopóki wszystkie grudki nie znikną.
  • dodać mąkę, proszek do pieczenia. Wymieszać do gładkiej konsystencji.
  • wlać syrop (klonowy bądż z agawy, podejrzewam że każde słodziwo będzie tutaj ok - syrop z daktyli, melasa, od biedy cukier - ale tego oczywiście nie polecam i nie promuję).
  • jeśli chcemy - dorzucamy jagody - całość mieszamy
  • rozgrzewamy patelnię na średnim ogniu, wlewamy ciasto (ja robiłam małe placuszki, bo tak mi było wygodniej - na dużą patelnię weszły mi trzy, ale można np. zrobić jeden duży ma mniejszej patelni)
  • "smażymy" - POD PRZYKRYCIEM, BEZ DODATKU TŁUSZCZU - i to jest fantastyczna sprawa - nic się nie przypala, nie przywiera, a placuszki wychodzą wspaniałe i pulchniutkie.
  • smażymy do uzyskania złotobrązowego koloru (ok. 2 min z jednej strony)
  • ozdabiamy i dekorujemy dodatkami wedle naszej (ułańskiej iście mam nadzieję) fantazji :)
Smacznego!!!


* "Dieta roślinna na co dzień", Julieanna Hever, wyd. Galaktyka 2011, strona 261

Komentarze

Popularne posty