Wiosenne porządki? Zadbaj żeby były zrobione z głową i ekologiczne.
Dziś kilka słów o czystości w domu. O tym jak zrobić w pełni ekologiczne środki czystości i o zagrożeniach płynących ze stosowania konwencjonalnych środków czystości dostępnych w sklepach.
Zapraszam.
A więc na początek kilka słów o tym co możemy znaleźć w sklepach.
Idąc do marketu po kolejną butelkę domestosa często nie zastanawiamy się nad jego wpływem na nas i na środowisko. Przecież trzeba sprzątac! W domu musi być czysto!
To prawda, ale jakim kosztem. Czy zdarza się Wam że po gruntownym wysprzątaniu całego mieszkania, a szczególnie łazienki i kuchni nie czuliście się najlepiej?
Ja notorycznie miewałam zawroty głowy i problemy z koncentracją. Do tego bywało że piekło mnie gardło i miałam problemy z odetchnięciem. Winę za taki stan rzeczy ponosi cała plejada różnorakich substancji chemicznych zawartych w standardowych środkach czystości. Jeśli używasz do mycia ubikacji płynu lub żelu na bazie chloru, jeśli myjesz zlewy i wanny popularnymi płynami i mleczkami a szyby i lustra płynami w sprayu to możliwe że możesz mieć z tego powodu problemy zdrowotne. Jeśli jeszcze nie masz objawów nie znaczy to że one ci nie szkodzą.
Szkodliwości tych subsysubstancji należy przyjrzeć się z jeszcze jednego względu - masz rodzinę? Dzieci? Psa? Chyba chcesz by cieszyli się dobrym zdrowiem.
Od dawna wiadomo, ze odporność organizmu buduje się takze za pomocą "brudu" i nadmierne wyjaławianie, szczególnie środkami antybakteryjnymi czy antygrzybicznymi moze przynieść naprawdę opłakane skutki - odwrotne do zamierzonego.
Chcesz chronić bliskich przed bakteriami, grzybami, wirusami itp? Nie używaj środków antybakteryjnych! I to nie tylko do sprzątania ale także do mycia, płukania jamy ustnej czy kąpieli. Oczywiście jesli jest to absolutnie konieczne to inna sprawa, raz na jakiś czas - owszem, ale długotrwałe i systematyczne stosowanie tego typu specyfików wyjałowi twoją flore bakteryjną - dobry mikrobiom - zewnętrzny i wewnetrzny co da pole do rozwoju patogenów i w konsekwencji chorób i zakażeń.
Także tego...
Nie bedę wyszczególniać szkodliwych składników zawartych w sklepowych środkach czystości.
Dla mnie wszytskie sklepowe środki czystości są nie do używania.
Z "komercyjnych" środków czystości nie używam mleczek, płynów, płynów do szyb i luster i tego typu specyfików. Używam natomiast kupnych srodków do prania, ponieważ te naturalne, których próbowałam nie spełniły moich oczekiwań, natomiast intensywnie pracuje nad zamiennikami i recepturami i myslę ze niedługo dam radę pochwalić się tym na blogu.
Oczywiście proszki / płyny do prania wybieram bardzo ostrożnie i raczej spośród tych bardziej naturalnych specyfików.
Ale jeśli nie Cif i Ajax co w takim razie?
Czy uwierzycie, że da się posprzątać cały dom za pomocą kilku tylko produktów i ich mieszanek?
Będzie potrzebna:
- soda oczyszczona - tak, zwykła soda oczyszczona, ja zamawiam w kilogramowych opakowaniach przez internet.
- szare mydło - u mnie aleppo, ale każde inne też będzie dobre (uwaga - biały jeleń to nie prawdziwe szare mydło)
- ocet spirytusowy - zwykły, ze spożywczaka - 10%
- sól kuchenna - zwykła, biała, najtańsza
- alkohol - może być spirytus, może być denaturat.
- w zalezności od tego czy chcemy zeby pachniało - opcjonalnie - olejki eteryczne (naturalne)
niektóre olejki mają dodatkowo różne właściwości - przydatny jest np. olejek z zielonej herbaty o własciwościach antybakteryjnych jeśli musimy takich właściwości użyć, olejek goździkowy, sosnowy, pomarańczowy itp.
Ja uzywam jeszcze czasami takiego mydełka w płynie jak na zdjeciu poniżej. Jest to mydełko marsylskie i wspomaga mnie jak nie mam czasu a potrzebuje cos "zmyć" na szybko.
A teraz trzy "receptury" (piszę w cudzysłowiu, bo z reguły robię je na oko, nie mam sciśle okreslonych proporcji), które są bardzo uniwersalne i pozwola nam sprawnie i bez wyrzutów sumienia sprzątnać mieszkanie.
1. "Mleczko" do różnych powierzchni:
- szare mydło (u mnie alepp) - dość spory kawałek, starte na tarce, rozpuszczone we wrzątku, tak by powstało mydło w płynie - 1 część
- soda oczyszczona - 2 części
- opcjonalnie - kilka kropli olejku eterycznego (dowolnego)
Wszystkie składniki wymieszać. Ja trzymam w słoiku, ale można dać do butelki, takiej jak po mleczku albo szamponie.
Używam do kuchenki, zlewów, wanny, ubikacji.
To jedyny środek czystości który usunął zastarzałe tłuste ślady na szafkach kuchennych koło okapu.
Przed użyciem wstrząsnąć.
2. Uniwersalny płyn do różnych powierzchni.
- ocet 10% - pół szklanki
- opcjonalnie - alkohol - 1/3 szklanki ( z alkoholem jest mocniejszy i bardziej dezynfekujący)
- woda - pół szklanki
- opcjonalnie - kilka kropli olejku eterycznego (dowolnego)
Mieszam wszystko razem, wlewam do butelki z atomizerem.
Używam do przecierania powieżchni typu blaty, stoły, kafelki, mycie frontów szafek itp.
3. Solny płyn do mycia drewna
- pół szklanki soli kuchennej
- ok. 1,5 szklanki wrzacej wody
wymieszać. Zużywać na bierząco - czyli jeśli mamy w planach mycie desek drewnianych kuchennych, czy łyżek drewnianych itp. mieszankę taka szykujemy tuż przed tym. Jest to tez metoda dezynfekcji, więc nie robimy tego przy każdym myciu. Raz - dwa razy na miesiąc wystarczy.
Ja robię to tak, że najpierw myję drewniane rzeczy normalnie, potem zalewam je na chwilę płynem solnym, zostawiam na góra 5 min i lekko szoruję a nastepnie płuczę i pozwalam wyschnąć.
Jak widać nie jest to wcale trudne, ani jakoś specjalnie czasochłonne. Można zrobić większe ilości, nie powinny się szybko zepsuć, a my bedziemy mieli komfort i czystość na dłużej.
Szczerze polecam domowe, naturalne metody sprzątania. Jest taniej, zdrowiej i ekologicznie!









Komentarze
Prześlij komentarz